Camera Obscura w moim pokoju

Jak człowiek zaczyna się uczyć o fotografii to pierwsza na co trafia, a może trafiał, to pojęcie Camera Obscura.
Na początku bylo to pomieszczenie, które się przenosiło z miejsca na miejsce. Potem podlegało ono miniaturyzacji. W końcu pojawiły się aparaty zwane polularnie pin holes. A znimi cały nurt fotorafii otworkowej.

Na moją wyobrażnię jednak najbardziej zadziała wizja stworzenia aparatu fotograficznego z mojego pokoju.
Zainspirowały mnie zdjęcia pokoi hotelowych wykonanych przez Abelardo Morell. Warto sobie popatrzeć na jego pierwsze prace: http://www.abelardomorell.net/project/camera-obscura/. Obok zamieszczam parę przykłądów dla zachęty aby wejść na jego stronę.

Wizja wykonania zdjęcia na ścianie mojego pokoju chodziła za mną baaardzo długo. Wcześniej za oknem miałam tylko parking. Nie wydawał mni się on zbyt atrakcyjny.
Po przeprowadzce jednak widokiem okazał się zostać mój ogród.

Pewnego pięknego wiosennego popołudnia wyciemniłam całe mieszkanie, ustawiłam aparat i zrobiłam zdjęcie.
Obraz, który powstaje w na ścianie jest odwrócony. Ile on daje możliwści. Można na takim obrazie kreować swoje światy.

Zdjęcie można wykonać też telefonem. Pamiętajcie jednak, że takiego zdjęcia nie wykona się z ręki. Warto zabezpieczyć się w urządzenie do stabilizacji aparatu. Może to być statyw, może być gorilla.
Czasy są dość dlugie – światło przechodzi przez mała dziurkę i potrzebuje więcej czasu aby “naświetlić” ścianę.

Poniżej pokazuję Wam efekt mojej pierwszej zabawy.