Rozkmina na temat pełnych kadrów

W klasycznej nauce fotografii panuje opinia, że powinno się fotografować tworząc pełne kadry. Czyli takie – “nic dodać nic ująć”.

Ten sposób wymaga umiejętności koncentracji, kadrowania i dyscypliny mentalnej podczas fotografowania.
Może się bowiem okazać, że zdjęcie tak skomponowane może nie dać się dalej kadrować bez zniszczenia kompozycji bądź wyrazu samego obrazu.Jest to jednak fajna zabawa , która uczy staranności podczas fotografowania.

Osobiście lubię tak kadrować. Ten sposób fotografowania uczy mnie strananności. Staram się aby kadry byly przemyślane.

Są jednak sytuacje gdy konieczne jest wykonanie kadrów szerszych niż byśmy sami je wykonali. Ma to miejsce gdy np zdjęcie ma iść na okładkę i będzie musiało pomieścić również tekst.

Pracując z Muratorem, gdy byłam wysyłana do bardzo interesującego domu dostawalam wytyczne co abym np. bryłę zrobila w pionie z dala.

Takie zadanie uzmysłowiają, że ważny jest cel fotografii, którą wykonujey.

Z obecnej poerspektywy widzę, że czasami jest lepiej oddalić się od fotografowanego obiektu.
Widzimi wtedy więcej. A to co fotografujemy dostaje innych proporcji.
Lubię ten sposób pdojeścia.
Okrążając spokojnie zbliżamy się do budynku. Nie atakujemy go od razu obiektywem. W miarę jak mija czas wyciszamy się a uważność pokazuje nam więcej fajnych elementów. A sam budynek jakby się sam przedstawiał.

To tak jak z rozwiązywaniem problemów.
Powoli ekspolrujemy, szukamy połączeń, skojarzeń. Nie biegniemy do celu na czas.
Kreatywność potrzebuje czasu i oddechu.

 

Ćwiczenie na kreatywność

Powszechnię znane jest ćwiczenie 9 kropek. Celem jest połączenie 9 punktów czterema lub mniejszą ilością linii.
Układ kropek wygląda następująco:
Czy próbowaliście wykonać to zadanie? Jest kilka sposobów na polączenie kropek biorąc pod uwagę warunki graniczne.
Rozwiązanie pokaże za tydzień. A tymczasem życzę dobrej zabawy :-).