architektura
-
Za rogiem/ Just around the corner
W kwietniu fotografowałam trudną przestrzeń przy ul. Pereca 11. Budynek wciśnięty między inne tak aby wykorzystać do maksimum przestrzeń w centrum miasta. I jak to w życiu fotografa. Po zakonczeniu zdjęć z jednej strony i wnętrz okazało się, że mam jeszcze trochę czasu aż słońce przejdzie na drugą stronę i oświetli frontową elewację. Wybrałam się na wycieczkę po okolicy. Często mijam Rondo ONZ ale nigdy się nie zapuszczałam poza fasady budynków. A tego dnia poszłąm sprawdzić co chowa się za rogiem. I znalazłam niesamowitą przestrzeń. Światło nierzeczywiste. Czułam się jak w teatrze gdzie jestem widzem. Pozwoliłam sobie przycupnąć i odpocząć od kiewtniowego ostrego slońca. Zastanawiam się czy znaleźliście się w…
-
Muzeum Żydów Polskich
Musiałam je zobaczyć. Rzadko zadarza się aby obiekty muzealne były otwarte dla zwiedzających przed instalacją wystaw. Pozostaje do obejrzenia czysta forma wypełniona ludźmi setkami zwiedzających.
-
Biblioteka Krasińskich Warszawa (Krasinski’s Library Warsaw)
Centrum miasta … a ja przenoszę się w świat który nie istnieje. Powoli jednak wraca. Opuszczona przez ostatnie lata przestrzeń pozwala młodym używać jej atrybutów. Mnie urzekło światło wlewające się przez dach i okna. I … cisza. (The center of the city … and I just move back to the world does not exist anymore. Slowly it comes back. Abandoned for some years already, allows young people to use its attributes. For me the most beautiful what I appreciated is light coming from the roof and windows. And … silence ….)
-
Dachy na BUW
Słynne ogrody na dachu BUW. Tysiące stop depcze je każdego roku. Z narożnego balkonu rozciąga się widok na Wisłę i to co się wokół niej dzieje. Wtedy ogrody pozostają za naszymi plecami a przed nami przestrzeń i powietrze pod stopami. Szczerze mówiąc, dawno mi nie zaparło nic tak oddechu jak widok ogrodów z jednego z okien Menolly. Stałam na statku a przede mną rozpościerała się zielona wyspa. Jej brzegi stalowe z jaskiniami równomiernie ułożonych wzdłuż brzegu.
-
Podwórko przy Książecej
Nic dodać nic ująć. Praca wre. Uwielbiam taką scenerię. Cudo. Piękna martwa natura 🙂







