-
Korytarzami w CD Projekt
To była jedna z najdłuższych moich sesji, ktorą spędziłam praktycznie sama ze sobą przez 95% czasu. Temat - biuro. Ale tak naprawdę to biura w niej jest mało. Głównym bohaterem stały się przestrzenie wspólne. Miejsca, gdzie można trochę odetchnąć od ekranu komputera. Jeśli ktoś szukałby przepychu i fajerwerkow to musiałby się długo naszukać. Naturalne materiały (głównie sklaejka), stonowana kolorystyka i czerwone elementy. Resztę stanowi forma. Nie wiem ile wyskości mają pomieszczenia ale są baaaardzo wysokie. Wszakże to była fabryka urządzeń medycznych. Na korytarzach widać pozostałości po halach przemysłowych. Nie rzucają się w oczy ale są i przypominają o historii. Pamiętam jak przechodziłam korytarze po raz pierwszy. Każde piętro ma swój…
-
Reportaże z budów
Nie zdziwię się jeśli mi nie uwierzycie. Ale ja naprawdę lubię fotografować postępy z budów. Z wielką ciekawością przyjeżdżam na pierwszą wizytę. Pierwsza wizyta. Trochę oficjalna. Pierwsze lody przełamują uśmiechy i spacer. Pierwsze zdjęcia. Tak.. badzo często to jest po prostu dziura w ziemi lub jedno wielkie błoto. Potem budowa rośnie. I te comiesięczne wizyty stają się rytuałem. Jeśli ktoś nie byl na budowie to nie doświadczy tego innego życia. Za każdym razem mam wrażenie, że wyjeżdżam poza Warszawę. Inny poziom koncentracji. To nie spacer po plaży. Trzeba mieć oczy na około głowy. Ubranie i buty robocze, kask. Kask bardzo przeszkadza w fotografowaniu. Dla mnie najgorszym doświadczeniem było i jest…
-
Jak oszczędzać czas – orgranizacja zdjęć
Nie da się ukryć. Produkujemy mnóstwo danych.Wychodzimy z ery papieru i wszystko co tylko można trzymamy w komputerze.Osobiście obrastam w fotografie.Z czasów analoga mam całe pudełka ze zdjęciami i kilka albumów. Nie mam na nie pomysłu. Nie wiem jak zorganizować zdjęcia z wakacji z rodzicami. Serio. Największym prblem dla mnie jest wybór albumu. Najcenniejsze dla mnie orpawiłam i powiesiłam nad biurkiem. Chcę je mieć w zasięgu wzroku. Wiele lat temu byłam w gościach w Norwegii i u znajomych zobaczyłam jedną ścianę pokrytą matą ze słomy. Do niej były przypinane zdjęcia, kartki z podroży. Tylko oni wiedzieli co gdzie jest. A może tylko tak im się wydawało? Pracując zawodowo jako…
-
Karmię duszę
Jak tu powiedzieć… CZasami i fotografow życie przygina do ziemi. Lata mi zabrało nabycie umiejętności rozdzielanai biznesu od tworzenia. Jednak zdarzają się sytuacje, które rujnują skrzętnie zaplanowany tydzień i wszelkie plany wybuchają jak przebity balonik. Takim był ostatni tydzień. Nic ale to nic nie mogłam zrobić z tego co miałam na liście. A są to ważne punkty, bo prowadzą mnie do wymarzonego kursu podstaw fotografii. Takiego w jakim sama chciałabym brać udział. Dzisiaj, w końcu mogłam odetchnąć. I jak głodne dziecko zaczęłam szukać jedzenia. Dl moich oczu są nią piękne obrazy. Generalnie uważam, że powinniśmy otaczać się pięknymi rzeczami, przebywać w pięknych miejscach zmieniać otoczenie w taki sposób abyśmy przebywając…
-
Mała kostka w wielkim świecie
Ostatnio wpadł mi w oczy wywiad z Erno Rubikiem. Czy zdarzylo Wam się kiedyś oglądać zawody w układaniu kostki Rubika?Od dziecka znam tę kostkę ale chyba ze trzy razy próbowałam ją ułożyć. Jak myślicie z jakim skutkiem?Teraz, poznawszy pierwotny cel tej zabawki to chyba dobrze zrobiłam, ze nie poszłam na architekturę. Wolę ją odczuwać i fotografować niż tworzyć. Erno Rubik jest architketem i rzeźbiarzem. A kostkę wymyślił dla swoich studentów architektury. Sam był zafastynowany przestrzenią i matematyką. I ta zabawka miała służyć raczej jako pomoc naukowa niż jak zabawka sama w sobie.Sam Rubik miał problem w ułożeniu jej tak aby każda ze ścian byla pokryta jednolitym kolorem. Zabrało mu to…








